Kampanie reklamowe produktów dla niemowląt

Pewnie każdy z was kojarzy ten widok – zadowolona i uśmiechnięta mama, opiekuje się idealnie czystym i grzecznym dzieckiem. To właśnie wizja, którą przedstawia zdecydowana większość reklam związanych z artykułami dziecięcymi. Zwykle mają one cukierkowy charakter i są zdecydowanie przesłodzone. Przede wszystkim – mają niewiele wspólnego z prawdziwą codziennością matek i ich maluchów. Jakie zasady panują w świecie marketingu i reklam produktów dla dzieci? Jesteś ciekawy? Koniecznie przeczytaj do końca!

Rynek reklamy produktów dziecięcych

Jak podają dane z 2014 roku, na promocję produktów dla dzieci, przede wszystkim w mediach, reklamodawcy w Polsce przeznaczyli ok. 170 mln zł. Kwota wydaje się zawrotna i robi ogromne wrażenie. Możemy się tylko domyślać, jak bardzo poszybowała do góry w przeciągu ostatnich kilku lat. Dla porównania to więcej niż wynoszą zsumowane wydatki wszystkich firm z branży energetycznej bądź sportowej. Wśród zdecydowanych przodowników są takie firmy jak Nutricia, Nestlé Polska, LEGO, Mattel czy Hasbro. Ponad 80% budżetu całego sektora przeznaczone zostało na reklamy wyświetlane na ekranach naszych telewizorów. Natomiast pozostałe 20% kieruje się przede wszystkim na emisję spotów radiowych. Oczywiście nie można uwzględnić tutaj sezonowości. Zdecydowanie największe natężenie reklam zabawek pojawia się w okolicach świąt. Przybory szkolne takie jak kredki, plecaki czy zeszyty możemy obserwować głównie w okresie końca wakacji i początku roku szkolnego. Jedynie produkty spożywcze promuje się mniej więcej z takim samym natężeniem podczas wszystkich miesięcy.

Produkty dla niemowlaków a działania manipulacyjne

Rzeczywistość przedstawiona w reklamach produktów dla maluszków wydaje się idealna, a tym samym nierealna. Mama zawsze jest szczęśliwa, pełna energii, zadbana i zadowolona. Dziecko daje się bez problemu nakarmić, ciągle się śmieje i nigdy nie płacze. Wydaje się, że nic nie może popsuć tej sielanki. O to właśnie chodzi reklamodawcom. Chcą oni przekonać młodego rodzica, że to właśnie ten konkretny produkt sprawi, że ich życie będzie przebiegać bezproblemowo i komfortowo. Dzieje się tak w przypadku większości produktów. Oddziaływuje się na emocje rodzica, często młodego i niedoświadczonego, obiecując mu cudowny produkt. Ma być to swojego rodzaju remedium na wszelkie problemy. Czasami po prostu trudno się nie kusić, nieprawdaż? A nuż się uda.

Nowe trendy w reklamie – czy stanie się to standardem?

Od pewnego czasu trendy w reklamie się zmieniają, nie tylko tej skupiającej się na produktach dla niemowlaków. Odbiorcy mają dość przesłodzonych historii i obietnic z kosmosu. Na rynku więc pojawiają się spoty bardziej naturalne. Pokazujące prawdziwą codzienność, z która mierzą się rodzice. Zarówno mamy, jak i ojcowie. Przykładem jest nowy amerykański spot promujący pieluszki Pampers. Jest on zupełną nowością, kompletnie niepodobną do tego, co do tej pory było emitowane w telewizji. Realistycznie przedstawia proces porodu, przeżycia młodej mamy, a nawet samo niemowlę. Dziecko jest pomarszczone, płaczę i ma czerwoną buzią. Czyli dokładnie tak jak to odbywa się w naturze. Przedstawienie produktu w tym przypadku schodzi na drugi plan, ale cały spot buduje poczucie autentyczności. To właśnie to przekonuje odbiorców do zakupu i utrwala wizerunek marki w ich głowach.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *