Marketing szeptany w kampaniach lokalnych

Rynek lokalny i rynek globalny rządzą się swoimi prawami. Prowadzenie kampani marketingowej różni się od siebie. Jest wiele elementów wspólnych, jednak są również takie składniki, które powinniśmy wykonywać inaczej.

Word of Mouth Marketing

To co łączy obie kampanie to WoMM, czyli marketing szeptany. Zarówno w przypadku rynków lokalnych, jak również rynków globalnych musimy zrobić wszystko, aby zbudować świadomość klientów odnośnie naszej marki. Niech o nas mówią. Przy czym – niech mówią o nas pozytywnie. Marketing szeptany polecany jest w szczególności małym, lokalnym firmom, które poszukują taniej reklamy. Buzz marketing taki właśnie jest.

Rynek lokalny

Wydawać by się mogło, że rynek lokalny jest mniej wymagający, dzięki czemu będzie nam łatwiej dotrzeć do klienta. Nic bardziej mylnego. Pamiętajmy, że społeczność gdzie zamierzamy rozkręcić swój biznes jest mała, ma już swoje upodobania i przyzwyczajenia. To nic, że będziemy otwierali piekarnię z promocyjnymi cenami i wypiekami jak u ukochanej babuni. Nasi klienci już mają swoje miejsca, gdzie kupują pieczywo. Musimy zrobić wszystko, aby nakłonić ich do zmiany swojego dotychczasowego dostawcy produktów i usług. Jak to zrobić?

Rozmowa z klientem

Pamiętajmy, że spokojna, wyważona, wesoła rozmowa to klucz do sukcesu. Działając jawnie wyjdźmy do klientów (nawet na ulicę, jeżeli będzie taka konieczność) i skłońmy ich do rozmowy odnośnie swoich produktów i usług. Posługując się przykładem wspomnianej piekarni – podczas rozmowy poczęstujmy ich swoimi wypiekami (słodkie drożdżówki są w stanie skruszyć nie jedno serce) i opowiedzmy im o swoich usługach. Podobnie będzie z kwiaciarnią. Mijanych klientów możemy obdarować kwiatkiem. Zawsze pozostaniemy w świadomości klientów jako firma miła i uśmiechnięta. Jednak pamiętajmy o jednej bardzo ważnej rzeczy – nachalność. Jeżeli będziemy zachowywać się w ten sposób w stosunku do potencjalnych klientów na pewno nie uda nam się ich do niczego przekonać.

Grupa docelowa

Sprawdźmy grupę docelową. Jeżeli planujemy otworzyć salon kosmetyczny z usługami manicure, gdzie mieszka zdecydowana większość emerytów, nasz plan nie ma szansy powodzenia. Zawsze należy dokonać analizy – również poprzez rozmowy. Ściągnięcie klientów z innych części miasta może być ciężkie. Jak analizować? Nawet podczas spaceru ulicami. Widząc jakie osoby zamieszkują dany teren będziemy wiedzieć, czy znajdą się chętne osoby na nasze usługi.

Internet

Pamiętajmy, że to właśnie internet będzie naszą siłą – nawet, jeżeli chodzi o rynek lokalny. W mediach społecznościowych znajdziemy specjalne profile poszczególnych dzielnic, miast, gdzie warto się udzielać. Piszmy posty NEUTRALNE, gdzie będziemy opowiadać o swoich usługach, produktach. Przy czym udzielajmy się na postach związanych z naszym miastem, dzięki czemu łatwiej będzie nam dotrzeć do grupy docelowej. Podobnie jest na forach w sieci. Nigdy nie reklamujmy swoich warszawskich usług na poznańskim forum. Za to możemy otrzymać bana i dożywotni zakaz wstępu na forum.

Ambasador marki

Znajdźmy ambasadorów marki na forum lokalnym. Może wśród mieszkańców danej dzielnicy znajdą się takie osoby, które mają duży wpływ na swoich sąsiadów. Niekoniecznie muszą to być celebryci, ale chociażby przewodnicząca/przewodniczący rady osiedla? W skali miasta na pewno znajdziemy takie osoby, które postrzegane są jako celebryci miejscowi. Wystarczy tylko namierzyć takie osoby na Instagramie, Facebooku, itp. i zachęcić je do współpracy w zamian za wynagrodzenie, darmowe usługi lub produkty. Nie zapominajmy, że pozytywna opinia w sieci jest w stanie zdziałać wiele. Prawie połowa ludzi poddanych badaniu przyznaje, że za wyborem konkretnej marki produktu stoi opinia, która została znaleziona w sieci.

[Głosów:2    Średnia:5/5]
One Comment

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *